praca konduktora
KategorieDziennik Konduktora

„Pasażer z Gułtowych i reset czterech silników – dzień, który zaczął się od deszczu”

Dziennik konduktora – “Poznań – Kłodawa – Leszno, dzień jak co dzień?”

Poranek nie zapowiadał niczego dobrego — niebo ciężkie od chmur, wiatr chłodny, a deszcz siąpił, jakby robił to z obowiązku. „No cóż, trzeba się ruszyć do pracy” — pomyślałem, zerkając na zegar. Poranny rytuał jak zawsze: golenie, śniadanie, kawa, prasowanie koszuli i spodni. Bo przecież wiadomo — jak cię widzą, tak cię piszą. Krawat zawiązany perfekcyjnie, guziki dopięte — u mnie nie ma mowy o fuszerce.

Dziś służba 6K, relacja Poznań Główny – Kłodawa–Leszno. Start o 10:31, odjazd o 11:51, więc miałem chwilę przed służbą. Zajrzałem do galerii, zobaczyć buty letnie — niby drobiazg, ale przy mojej „nie wymiarowej” stopie to nie lada wyzwanie. Po krótkim rekonesansie, bez sukcesu, ruszyłem na peron drugi. Tam czekał już skład 48WE-051 — tak, ten bez drzwi. Kierownika jeszcze nie było, więc otworzyłem zmianę w terminalu, uzupełniłem elektroniczny wykaz pracy, przeczytałem komunikaty. Klasyka. Gdy tylko kierownik się pojawił, przeszedłem skład — i oczywiście, jak zwykle „w Kłodawie”: brak papieru toaletowego. Jeden telefon na serwis KW i po dziesięciu minutach problem rozwiązany. Mała rzecz, a cieszy.

Dziś jechaliśmy w duecie z kierownikiem — kontrola szła spokojnie, mimo że ICC znowu dorzucił swoje słynne 20 minut opóźnienia. Pasażerowie spokojni, atmosfera dobra. Aż do… Gułtowych.

Siedzę na końcu składu, obserwuję podróżnych. Nagle wchodzi mężczyzna, mija mnie, zamyka się w toalecie. Myślę — nic nadzwyczajnego. Gułtowy, Nekla… a on wciąż tam. Przed Podstolicami zaczynam się niecierpliwić. Pukam.
– Przepraszam, długo jeszcze? Blokuje pan WC od dwóch stacji.
Cisza. Po chwili:
– Zajęte…
– Wiem, że zajęte – odpowiadam w myślach – od trzech stacji!

Dojechaliśmy do Podstolic. Na szczęście mieliśmy tam dłuższy postój — jeden tor między Podstolicami a Wrześnią. Dzwonię po kierownika:
– Kierowniku, mogę prosić na chwilę do mnie?
– Już idę – słyszę w odpowiedzi.
No i to lubię – dobra współpraca.

Kiedy przyszedł, wyjaśniłem mu sytuację. Kierownik parsknął śmiechem. Ustawiliśmy się po dwóch stronach toalety. Po chwili drzwi się otwierają – wychodzi nasz „bohater”.
– Dzień dobry, poproszę bilet do kontroli.
– On by chciał kupić… – mówi kierownik.
– Proszę, dokąd pan jedzie?
– Od Nekli… do…
– Pan wsiadał w Gułtowy – mówię spokojnie.
– No to od Gułtowy do Wrześni.
– To będzie 109,80 zł, proszę pana.
– Ale ja musiałem naprawdę… – zaczyna tłumaczyć.

Standardowa śpiewka kombinatorów.
– Proszę pana – mówię już krótko. – Paragraf 14, punkt 1 Regulaminu przewozu. Obowiązek zgłoszenia się do obsługi w celu zakupu biletu. Tym bardziej, że mógł pan powiedzieć dwa słowa, że najpierw toaleta, a potem bilet.
– No tak… – potwierdza i płaci. Sprawa zakończona.

Dalej jazda bez historii. Do Kłodawy dojechaliśmy z ośmiominutowym opóźnieniem, ale obróciliśmy skład sprawnie. Kierownik zrobił próbę, ruszyliśmy. W Koninie się pożegnaliśmy – on został, ja dalej w stronę Leszna. Od Konina do Poznania cisza, aż dziwnie spokojnie.

W Poznaniu dosiadło się jakieś 20–25 maszynistów i instruktor — mieli egzaminy z jazdy na pojeździe 48WEd. Od razu zrobiło się gwarno, wesoło. A że jechaliśmy tylko na dwóch silnikach, nie było czuć tej mocy nowego pojazdu. W Lesznie padła decyzja o resecie systemu — i proszę, działa! Cztery silniki hulały, ogrzewanie wróciło. W końcu ciepło! – pomyślałem. Bo przy tych 13 stopniach, które w rzeczywistości czuło się jak siedem, ciepło było luksusem.

Do Poznania dotarliśmy planowo. Zdałem pociąg, przekazałem informacje kierownikowi, który przejmował skład na nocną zmianę. Potem szybki krok na peron 9, gdzie czekał stary, poczciwy EN76.
„Byle do domu” – pomyślałem. Dzień jak każdy, a jednak każdy inny. Na kolei nigdy nie wiesz, kto wsiądzie, kto się zamknie w WC i co się wydarzy po drodze.

Autor: Konduktor

Autor bloga konduktor.pl, pracownik kolei od 2012 roku, trochę fotograf , trochę podróżnik. Uwielbiam dobrą muzykę , film i książki.

error: Treść jest chroniona !! Prawami autorskimi

Kontynuując korzystanie z witryny, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na „zezwalaj na pliki cookie”, aby zapewnić jak najlepsze wrażenia podczas przeglądania. Jeśli będziesz nadal korzystać z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących plików cookie lub klikniesz „Akceptuję” poniżej, wyrażasz na to zgodę.

Zamknij